20 gru 2009

NIEDOKOŃCZONE...

Zaczęliśmy dzień ciesząc się na wykrawanie pierników, zdobienie. Były plany na przedpołudnie, południe , wieczór. Miał być obiad we troje, wybór łatwiejszego w obsłudze telefonu, rozmowy o nadchodzących świętach. Robiliśmy sobie nasze pierniki:

cierpliwie wałkując,

układając,

wykrawając,

piekąc,

Z każdym nowym wypiekiem było niespokojne zaglądanie na zegarek (i nikt nie martwił się wcale o wypiekane pierniki)

Powstawały kolejne pierniki a Ciebie ciągle nie było:(

I potem zostało wszystko w zawieszeniu, niedokończone...
I w tym roku nie będzie pierników zdobionych lukrem. Niech pozostaną puste, bez słodyczy i zdobień, tak jak teraz będą puste dni bez Ciebie.

18 gru 2009

ZIMOWY SEN

Nasz Mikołajek zapadł w zimowy sen. Trudno go dobudzić, a jak już łaskawie otworzy oczy to tylko na posiłek. I wtedy też nie można go drażnić , bo naburczy na wszystkich wokół. Sen ma tak mocny, że jak zaśnie w samochodzie to po przyjściu do domu można go tarmosić, rozbierać , przebierać a on będzie dalej niewzruszony chrapał. No to nasz "miś" zapadł w sen zimowy.


Misiek śpi

15 gru 2009

WIECZÓR FLIMOWY

Z Roksaną i Adamem umówiliśmy się na oglądanie filmu z wesela. Pośmialiśmy się z siebie samych, powspominaliśmy, a film dostaliśmy na pamiątkę.

A tu panowie dyskutowali o żarówkach;)

Było wesoło!

Niektóre sceny z filmu nas rozłożyły:)

No to zdrówko!

14 gru 2009

NIEZŁY ZE MNIE DIABEŁEK;)


A w głowie czai się kolejny diabelski plan;)

13 gru 2009

TATA ŚWIĘTUJE

A tak obchodziliśmy urodziny Taty. Znów nie w dniu przypadającym na datę urodzin, ale z opóźnieniem. Życzenia były za to szczere, a tata w końcu doczekał się na swój wymarzony prezent -telefon dotykowy. Teraz tata pochłonięty jest nowa zabawką a my możemy być pewni, że dzwonki naszych telefonów będą nas budzić nawet w nocy:)

Tort na życzenie

Zdrowia, zdrowia i zdrowia!

Kto ukradł literki z tortu?

Ja, nie!

Ja też nie!

?

12 gru 2009

BIAŁO, BIELUSIEŃKO...


W nocy zaczęło sypać

a rano świat był bielusieńki

i może tak zostanie aż do Świąt?

7 gru 2009

POMIKOŁAJKOWE SPOTKANIE

Zebraliśmy się w jednej knajpce, aby spędzić czas z Zuzią i Lorenzo, którzy wpadli na kilka dni. Trzeba się było jakoś nimi podzielić;) Nastąpił rozłam w wyborze menu. Zu i Lo raczyli się polską kuchnią, a reszta włoską:) Każdy ma swoje smakowe tęsknoty.

Lorenzo, Daria, Mateusz

Daria, Mateusz, Jurek i ...gdzieś po prawej Dawid;)

Ja, Basia i Zuzia

6 gru 2009

MIKOŁAJKOWO


Mikołaj w ubiegłym roku przyniósł nam kotka:)

Ale to ja miałem rozdawać prezenty!

Nie zbliżać się, to mój prezent!

No to sprawdźmy co przyniósł Mikołaj?!

Całuski:)

To ja miałem być Mikołajem, a tu ich dzisiaj pełno:(
Zajrzę zaraz do cioci Zuzia i wujka Lorenzo, którzy przyjechali z Włoch i może chociaż im uda mi się zrobić niespodziankę.

CIASTO Z OWOCAMI

Zabrałam się za pieczenie ciasta, które wspaniale smakuje. Wygląda jak ciasto drożdżowe, bo jest ładnie wyrośnięte. Szybko i łatwo się robi, dlatego polecam.
Składniki:
-4 jaja
-2 szklanki mąki
-1 masło
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1 szklanka cukru,
-tłuszcz i bułka tarta do wysmarowania formy
- owoce np. jabłka (dodaję cynamon), truskawki ( z tymi już wypróbowałam)
Przygotowanie:
Ubić pianę z cukrem, dodać żółtka, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i rozpuszczone,ale przestudzone masło. Wymieszać delikatnie, aż do powstania jednolitej masy. Formę wysmarować tłuszczem i posypać bułką tartą, wylać masę.Owoce układać na całym cieście.
Następnie należy przygotować kruszonkę:
200 g mąki
100 g masła
100 g cukru
Ciasto posypać kruszonką, a następnie włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok.40-50 minut w 180 stopniach.

Już się piecze!

Prezentacja;)

Ubywa, oj ubywa, bo jest pycha!

5 gru 2009

JESIENNE LUSTRO

Taka jestem ciągle zapatrzona w jesienne kolory i mnie natchnęło na ozdobienie lustra. Nie pasuje do naszego mieszkania, ale mam nadzieję, że niebawem znajdzie się dla niego miejsce.

Malowanie

Komponowanie motywów

Przyklejanie

Cieniowanie, lakierowanie i prawie gotowe

4 gru 2009

ŚWIĘTA IDĄ!

Rozpoczęło się strojenie ulic świecidełkami, świątecznymi ozdobami. Co prawda choinki już od kilku tygodni pojawiły się na wystawach sklepowych, ale teraz naprawdę czuje się w kościach, że Święta idą.

Przyłapani;)

28 lis 2009

OBLEWANIE !

Przyszedł czas na oblewanie sukcesu zawodowego z koleżankami. Niestety Ania rozchorowała się i zabrakło jej w naszym towarzystwie. Dodatkiem do naszego imprezowania były wróżby w chińskich ciasteczkach. No bo to już mamy Andrzejki!

Ploteczki nie tylko związane z pracą;)
Ania, Magda i Kasia

Odczytywanie wróżb

Kolejna bombka kaloryczna. Mniam!

Ja z Magdą

22 lis 2009

TERAZ MOŻNA IMPREZOWAĆ!

Można napisać, że podwójna imprezka była: zaległa urodzinowa i oblewanie awansu. Najpierw obiad w mniejszym gronie, potem poczęstunek i kolacja. Dziadek po pierwszej części poszedł odpocząć i niestety nie ma go na zdjęciach.

Przygotowania

Sto lat!

I znów jeden roczek więcej ;)

Mikołajkowi najbardziej podobały się tańczące ogniki

Ojcowskie spojrzenie;)

Zaciekawieni

A teraz opowieści

20 lis 2009

NA WINKO

Tym razem zrobiłam pracę w decoupage dla taty. Wino dojrzewa już w baniaczkach to akurat taka butelka się przyda przy rozlewaniu.

Wino Tadka;)

19 lis 2009

AWANS!

Nadszedł dzień egzaminu na nauczyciela dyplomowanego. Stres był niesamowity. Przed samym wejściem miałam białe plamy w głowie, a przed oczami czarne. I tylko cisnęło się na usta: ciemność , widzę ciemność! Po zapoznaniu z procedurami, komisja po przeglądnięciu teczki, zaprosiła mnie przed swe oblicze i zadała parę pytań. Wtedy nastąpiła jasność, mózgownica się otworzyła, a język niczym ckm wyrzucał kolejne zdania. Poszło szybko i sprawnie. Dawid, który czekał w samochodzie z gazetkami wiele sobie nie poczytał, bo już byłam z powrotem. Zdążył za to kupić kwiatki, tylko ciekawe skąd wiedział, że będzie ten awans;)? Pojechaliśmy też świętować do rodziców. Potem była niespodzianka związana z naszymi planami na nowy rok. Później ulubiona knajpka, kino. Tak to można zdawać egzaminy codziennie!