26 wrz 2009

PRACE W POLU


"Pon mi razy dwa nie powi,
bo jo orze grunt i basta.
Znom, co kruk, a co pędraki,
bo jo orze grunt i basta."

"Tak się orze, tak się zwala
rok w rok, w każdym pokoleniu;
raz w raz dusza się odsłania,
raz w raz wielkość się wyłania
i raz w raz grąży się w cieniu."

"Każden, jak więzień, za swym pługiem;
żeby się syto nakochali,
żeby się wszystko im kręciło:
jakby się złote nitki wiło."

KOŚCIÓŁ DREWNIANY

Nie mogłam też pominąć na trasie tego kościoła. Problem polega na tym, że nie potrafię jeszcze odnaleźć na mapie miejscowości , w której się znajdował.

ZAMEK KORZKIEW

Dotarliśmy na zamek, który otwiera szlak Orlich Gniazd. Ta odrestaurowana warownia z XIV wieku naprawdę zrobiła na nas wrażenie. Kto wie , może tutaj zorganizujemy jakąś większą imprezę rodzinną?;)





Widok na drewniane ganki z dziedzińca

Menora



Zamkowe wnętrza

Panienka z okienka



Gotyckie sklepienia;)

Latające toporki

Otoczenie zamkowe

Urokliwy rzygacz-smok

JASKINIA WIERZCHOWSKA

Postanowiliśmy trochę pojeździć po Polsce korzystając z ładnej pogody. Nic szczególnie zaplanowanego, ot gdzie oczy poniosą. I na trasie pojawiły się dwie jaskinie: Mamucia i Wierzchowska. Ta druga jakoś nas do siebie przywiodła. Trafiliśmy idealnie, bo akurat zbierała się grupa z przewodnikiem. Ta jaskinia jest najdłuższą w Polsce, biorąc pod uwagę to, co faktycznie mogą zobaczyć turyści. Nie robiła na nas już takiego wrażenia jak Melidoni na Krecie, czy jaskinia Św. Michała na Gibraltarze, ale też ma swoje osobliwości.

Teraz już na pieszo: start!

Trasa droga asfaltową, wśród zieleni

My;)

Na miejscu


Wejście do jaskni



"meta menardi"?

Nacieki...

Tu znaleziono kości niedźwiedzia jaskiniowego

Sala Człowieka Pierwotnego

Nietoperz

W jaskini

Po wyjściu, szczękając nieco zębami;)

20 wrz 2009

DZIEŃ KARTOFLA

W Górnośląskim Parku Etnograficznym w Chorzowie organizowane są rozmaite imprezy, przywołujące m.in dawne tradycje wsi polskiej. Czasem można popatrzeć jak trudniono się kowalstwem, albo wypiekiem chleba, a czasem jak po wykopkach, z kartofla jadło gotowano. No i właśnie na Dzień Kartofla trafiliśmy, ale stoiska i kramiki pokazywały, że i tak wszystko się sprzeda. W kartoflanym dniu trudno było nawet zdobyć placki, a dominował chleb ze smalcem, piwo i grill.


Można spacerkiem...

...albo wozem;)



"Co chata, co jaka zagroda,
Co gwarów ludzkich pielesze,
To wszystko jest puste i ciche,
W pole wybiegły rzesze."

"A to - pszczoły zmyliwszy istnienia ścieżynę
Zboczyły do tych pustek jak do złego ula!
Rój się iskrzy tak obco, tak brzęcząco hula.
Że strach w mroku tę jurną ujrzeć pozłocinę!... "

"w życiu wiele plotłam
wianków z chabrów, maków..
zawsze myśląc... spotkam
chłopca do pomocy...

- i mnie się naplotło
już za wiele wianków,
a potem nagniotło,
myśląc o kochanku
co nie porwał w świat..."

"To moja nawiętsza wada,
Że tańcuję barzo rada;
Powiedzcież mi, me sąsiady,
Jest tu która bez tej wady?

Wszytki mi się uśmiechacie,
Podobno ze mną trzymacie;
Postępujmyż tedy krokiem,
Aleć nie masz jako skokiem.

Skokiem taniec nasnadniejszy,
A tym jeszcze pochodniejszy,
Kiedy w bęben przybijają,
Samy nogi prawie drgają. "



Lajkonik

Ecik i Masztalski


Nie tylko kartoflane przysmaki;)

Spacer po skansenie

Przyczepiła się ! O to małpa jedna!