O ja cie kręce!
A właściwie to nie wiem czy na pewno chodzi o kręcenie, czy inną figurę akrobatyczną?!Jestem zawieszony niczym szybowiec a tata chyba na swoim monitorze ustala parametry lotu...
Namalowałam obraz na niebie, z farb natury, w bieli i czerni. Szybkie pociągnięcie magicznego pędzla i obraz gotowy! Może szary i smutny, ale dla mnie, dziś- najpiękniejszy.
Dzieciątko wykazało się niezwykłym sprytem i podczas naszej nieobecności podrzuciło pod naszą choinkę jakiś pakunek. Ale niespodzianka! Maszyna do szycia odnowiona, naprawiona czeka na moja kreatywność! A jaki prezent macie dla kotka?